Documente online.
Username / Parola inexistente
  Zona de administrare documente. Fisierele tale  
Am uitat parola x Creaza cont nou
  Home Exploreaza
Upload




























TO ON - ZNOWU NASTĘPNY

Poloneza




TO ON - ZNOWU NASTĘPNY

Nagle i bardzo mocno uderza samotność

Mój ty piękny

Czy znasz słony smak w ustach

Czerwony ślad na wierzchu ręki?

Śpiesz się graj, śpiesz się graj

Dopóki nie zmyłam z siebie nocy




Łuna tam za wzgórzem, widzisz piękny

Nadchodzi On - znowu następny

Dając zbyt wiele, za daleko sięgam

Prawda piękny?

Lecz coś każe mi podjąć rękawicę

Wiedząc, że znów przegram

Śpiesz się graj......

To On - znowu następny

W MOIM KRAJU

W moim kraju

W moim kraju

Wieje czarny wiatr

Znów nie mogę spać

W moim kraju

W moim kraju

Czasem boję się żyć

Coraz zimniej mi

To tu polityka wysysa mózg

To tutaj asa zabija król

Gdy trwa zimna wojna serca i słowa

Coraz mniej miejsca żeby się schować

Gdy myślą chcesz zwyciężyć świat

A sercem wygrać bój z kamieniem

Wołasz do ludzi

A kiedy nikt nie słyszy

Codzień wstajesz bledszy

I bardziej jesteś niczym

Bo tu polityka wysysa mózg

Bo tutaj asa zabija król

To tu polityka wysysa mózg

To tutaj asa zabija król

Gdy trwa zimna wojna serca i słowa

Coraz mniej miejsca żeby się schować

W moim kraju

TO MUZYKA

Znów słyszę to

I wszystko wymyka mi się z rąk

Coś powiedzieć chcę

A myśli ulatują gdzieś

I szukam tych słów

Uciekło wszystko, za późno już

Puste jest moje serce

Gdzieś uciekł śmiech

Puste są moje oczy, zgubiłam się

I widzę tak

Jakbym stała obok gdzieś

Pytam czy jeszcze istnieje coś

Co pobudzi mnie

Dłużej niż na kilka chwil

Co da mi ten ciąg

Sprawi, że szybciej

W żyłach popłynie krew, obudzę się

Kolejny dotyk odbieram coraz słabiej

I znowu zanurzam się w morzu dźwięków

One tańczą wkrąg w mojej głowie wciąż

Ja też jestem jednym z nich

Jestem też jednym z nich

Wtedy muszę znów uciekać

Płakać, śpiewać bez słów

To tak boli

Kiedy pytają mnie jak długo będę grać

Dlaczego ciągle tak

Nie, nie mówię nic

Nie zrozumieją i tak, bo to mój świat

Zacieśnia krąg, ten wir co mnie otacza

I znowu jak, gdy jestem tutaj

Kolejny normalny dzień omija znowu mnie

I chociaż ze mnie drwią

Ja kocham tylko to

Muzyka... Słyszę ją, słyszę ją

Ona gra, ona gra we mnie tu

BABELUU

Gdy budzę się

Słysząc ten cichutki płacz

Blisko przy Tobie

Gdy tylko zechcesz

Pocałunkami cię uśpię

I cichym szeptem

Gdy szarym świtem

Twoich słucham opowieści

Wszystko rozumiem moje kochanie

W tych paru dźwiękach

Tak wiele treści

Babeluu

Synku mój, mów do mnie, mów

Babeluu

Synku mój, nadchodzi dzień

Więc do mnie mów : babeluu..., babeluu...

Nocą cichutko śpisz

Aż sprawdzam czy oddychasz

Tak śliczny

że się boję Cię dotknąć

Jeszcze nikt nigdy

Tak przy mnie nie zasypiał

Gasnące echa

Pierwszych snów, radość i ból

Choć nikt tak

Nigdy do mnie nie mówił

Wszystko rozumiem

Więc mów do mnie, mów :

Babeluu

Synku mój, w jednym tyle słów

Babeluu

Synku mój, nadchodzi dzień

Więc do mnie mów : babeluu..., babeluu...

Nadzieja i strach

Wirują w duszy nieustannie

Istniejąc tyle robisz dla mnie

Proszę mów do mnie

Mów : babeluu..., babeluu...

WALET PIK

Myślisz, że mam

Tak bardzo zimne ręce

Że dotyk ich mógłby

Tylko w lód zamieniać

Gdy śpiewam tak

Patrząc na to Twoje zdjęcie

Laleczka z wosku

W moich dłoniach topi się

Znów układ kart zmieniam

Rozmawiając z cieniem

Ich twarzom życie daje

Słabe światło świec

Zimno jak Ty



Walet Pik do mnie się śmieje

Ustami swymi próbuję

Ten śnieg roztopić

Mam taniec swój

Zaklęty czarów krąg

W kuli krysztale obraz Twój

Podam Ci rękę i pójdziesz za mną

Na chwilę poza światem - i tylko mój

Mam oczy jasne

Gdy na Ciebie patrzę

Mam oczy czarne

Gdy przez Ciebie płaczę

By nie oszaleć

Piję napój ten co zawsze

I z oczu śpiącej duszy

Gubię portret Twój

I tańczy znów

Zaklęty czarów krąg

W kuli krysztale obraz Twój

Podam Ci rękę i pójdziesz za mną

Na chwilę poza światem - i tylko mój

Będziesz mój i tylko mój

W zaklęty wejdziesz krąg

W kuli krysztale obraz Twój

A nad nią siedem nakreślę znaków

I zatańczy znów

Zaklęty czarów krąg...

SALOME

Tańcz dalej i nie patrz się tak

Ty górą wtedy, teraz - ja

Tak, dobrze myślisz, pamiętasz mnie

Byłaś blisko, było żle

Tak piękna na środku wielkiej sali

Tańczyłaś, z ust moich pijąc śmierć

Tak łatwo zabić, tak sie wydaje

Tak łatwo... A zresztą sama wiesz

Tańcz dalej....

Przez czas i światło, ognista strzała

Za Tobą - Księżniczko Zimnych Serc

Poprzez sześć wcieleń

Ma dusza pognała

Labirynt skończył się

Tańcz dalej....

Tańcząc przez wcieleń sześć, nie pomyślałaś

Że znowu popatrzysz w oczy me

Nie jestem mściwa lecz nie zapomniałam

I Tobie nie dam zapomnieć też

Tańcz dalej....

KOLANA I JUŻ

Gdy biedronka - mówisz mi

To siedem kropek musi być

I będzie, kiedy powiesz tak

Tak dobrze się na wszystkim znasz

Przecież takie proste jest

Wziąć pióro i napisać wiersz

Napisać i już !

Przecież takie proste jest

Kolana wziąć, rozsunąć je

Rozsunąć i już !

Kolana i już !

Rozsunąć i już !

Powiedzieć przedtem zdania dwa

I wszystko czego pragniesz, masz

Kolana i już !

Dwa zdania potem rzucić też

I można pisać nowy wiersz

Napisać i już !

Kolana i już !

Rozsunąć i już !

Odchodzisz śmiejąc się do krwi

że nie wiem jak inaczej żyć

Usypiam burzę w duszy mej

W innych ramionach topiąc się

Kolana i już !

Kolana i już !

Rozsunąć i już

Ty masz swoją biedronkę

Kolana i już !

Kolana i już !

AGNIESZKA

Pobiegłam przez zamglony mrok

Gdzie stoi Twój dom

Teraz w nim tylko cisza mieszka

Na imię miałaś Agnieszka

I taki dziwny wzrok

Ty zawsze byłaś inna

Przewrotna i niewinna

I zimna tak jak skała

Wtedy ostatni raz Cię żegnałam...

W starym lustrze

Uwięzione z drugiej strony ram

Widziałam - umierało moje drugie Ja

Chciało krzyczeć

Gdy powstałaś taka biała

Chciało uciec

Gdy śmiertelnie całowałaś.

A ja tu stałam !

Ty zawsze byłaś inna

Przewrotna i niewinna

I zimna tak jak skała

Nie wierzyłam, gdy to powiedziałaś :

Gdy nadejdzie czas

Biały ogień w nas

Smak gorącej krwi

Spojrzyj prosto i

W lustrze tam już nie będziesz Ty !

Rozbijając szkło

Nie słyszałam nawet śpiewu krwi

Ogarnęło mnie takie wielkie Nic

Dziś rozumiem już -

Teraz we mnie mieszkasz

Odtąd idę drogą twojej misji

Agnieszko !

I to ja teraz jestem inna !

Jak Ty przewrotna i niewinna !

I tylko dziwnie zimna gdy

Zamiast mnie w lustrze jesteś Ty !

I gdy nadchodzi czas

Biały ogień w nas

Smak gorącej krwi

Zamiast mnie w lustrze jesteś Ty !

A NADZIEJA

Tutaj miejsce gdzie jest dobrze

Tutaj aksamitny spokój

I to jest jak słodka choroba

I już stąd nie mogę odejść



W świecie tym znalazłam miejsce swoje

Dookoła wszyscy są jak ja

Możesz mówić, że chyba jestem chora

Ale już stąd nie mogę odejść, tak

A nadzieja budzi się

Budzi i zasypia

Tutaj nie ma serc jak kamień

Tutaj nie słychać słów co ranią

I dlatego siedzę tak i czekam

I dlatego już chyba tu zostanę

A nadzieja budzi się

Budzi i zasypia

Jestem chora, wiem, i studnią dźwięków

Coraz głębiej, dalej i dalej

Tak dobrze jest gdy Ciebie tutaj nie ma

I dlatego tutaj pozostanę

SUPERNOVA

Zaśnij, bo to nie jest

Czas na kochanie

Gdy patrzymy na siebie tak

Z dwu różnych planet

Mojej - wolności

A Twojej - Boga

Gasną jak stare gwiazdy

Zapomniane słowa

Pierwsza kopułę podnoszę

Miliony ludzi pod kloszem

Którzy pełzając pomału

Dosięgnąć chcą Ideału

W mieście tym tłok, szarość

Kurz, nie ma miejsca

Dla tych, którzy pragną

Gwiazd i zwycięstwa

Walcz do końca,

Eksploduj jak Supernova

Ja zostanę

Ja - Galaktyka Środkowa

Drugą kopułę podnoszę...

Trzecią kopułę podnoszę...

Jak łatwo zabija słowo

Wypowiedziane przez kogoś

Gwiazdy ostatnia muzyka

Końca wybuchu nie widać

Ty jesteś tu Supernovą

Ja - Galaktyką Środkową

JIHAD

I felt a kiss of my God and now I know

Kisses like that turns me to stone

I felt a kiss on my forehad, now I know

Kisses like that freeze me to death

Holy war, holy war pushing hell away

It makes me quiet, lets me lay down

They fight a war for me and every man

Brings me closer to heaven by his death

Hey Allah...

They felt a kiss of their God

And now they know

Kisses like that turn them to stone

They felt a kiss on their forehad

Now they know

Kisses like that freeze to death

And paradise is the only reward

I wait there....

HASSAN I SABBAH

High in the mountains

Beyond the skies

There's a garden of delights

Angels all around

And wonders unseen

Lovely nymphets dance and sing

High in the mountains

Beyond the skies

There's a garden of delights

One sip of this potion

Impossible dreams

You'll become a hashishin

Hassan I Sabbah

Hassan I Sabbah

He said : "This is paradise

Everything is permitted in here

Nothing is true

Even when you die"

If Hassan I Sabbah orders you to kill

Take his magic potion

Give in to his will

Thou you read in the books

He's long since dead

Still you hear him whisper

Inside your head

Angels all around

Impossible dreams

Now you are a hashishin

High in the mountains

Beyond the skies

In your garden of delights

VIDEO - FILM

Tak długo już byłam sama

Nie mów mi, że to jest tylko video - film

Gdy teraz mam Jego, proszę

Nie mów mi, że to jest tylko video film

W pokoju mym pośród Jego zdjęć

Czekam, aż się spełni przeznaczenie

Wiara w cud zwycięży

On przyjdzie tu

Milczenie ścian, szkło i biel, kolejne dni

Nie mów, że to tylko video - film



Tylko mój, mogę mieć go

W każdej chwili kiedy chcę

Patrzeć z bliska w jego oczy

I dotykać ust

Siadam tu, wzywam go

Ekran świeci jasno, jasno

Widzę go tak jak Ciebie teraz

Potem znów i znów

Kiedyś wyjdzie i zapyta

Ja odpowiem : tak, tak, tak, tak !

Tylko mój....

Gdy pierwszy raz w życiu

Wreszcie dobrze mi

Nie wierzę, że to tylko video - film

Tak długo sama

Więc teraz nie mów mi

Że to jest tylko video - film

Tak długo sama

Więc teraz nie mów mi

Że to jest tylko video - film

DWA OBLICZA EWY

Tam byłeś Ty i na rękach mnie trzymałeś

Kwiaty, grób, w sukience czarnej ja

Nie rozumiałam nic, byłam taka mała

Mówiłeś mi co mam w sobie po rodzicach

Że mi nigdy nie pozwolisz tam za nimi iść

"Bo jedna chwila rozpala iskrę w płomień

Zmienia się świat, zasłania oczy ogień

Nie możesz poznać jak smakuje moment

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie"

Mówiłeś mi, że jest dobrze tyle lat

Że już się nie ma chyba czego bać

Na lekcję ostatnią czas

Tak dobrze mi było

Gdy w ramionach mnie trzymałeś

Ręce, oczy, usta, ciało...

Już nie byłam taka mała

I jedna chwila rozpaliła iskrę w płomień

Zmienił się świat, zasłonił oczy ogień

Wtedy poznałam jak smakuje moment

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie

Wszystko już wiem

A Ty już nic nie powiesz

Sprzed oczu wolno znika mi ten ogień

Twój krzyk już zamilkł

Stygnie krew na ścianach

Kocham Cię tak, jak nigdy nie kochałam

Kocham Cię tak

że bardziej już nie mogę

Ty całym światem moim byłeś moim Bogiem

Na koniec dałeś coś

Bez czego żyć nie mogę

Już pragnę znów rozpalać iskrę w płomień

Kocham Cię tak

że bardziej już nie mogę

Na Twoje ciało łzy kapią mi spod powiek

Przełykam słodycz dziką

Którą niesie moment

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie

Kiedy człowiek gra przeciwko sobie...

VIOLETTE

Omywana zimną wodą jak szkło

Ja gładsza co dzień, czyściejsza co noc

Do połowy w kamień, zmieniona w kamień

Wśród strumienia klęczę całkiem sama

Płacz od ścian odbity w luster sali

Echem kryształowym wraca się

Gdy klęczę pośrodku strumienia

Tak blisko jest brzeg

Białe kwiaty w lustrach odbijają

Chcę być tam gdzie one, blisko i daleko tak

Tak wierne, tak czyste

Jak bardzo chciałabym być ja

Nocą cicho pada deszcz

Na każdym płatku jeden grzech

Czarnych kwiatów

Śpi woda, słychać szept

Zmieniona w kamień mylę sen

Z marzeniami

Więc oddaj mi kolory trzy

Czerń, biel, fiolet - zimny kolor mojej krwi

Potrzebny mi, bo ani żyć

Modlić nie, nie, nie chcę i nie umiem się

Gdy pośrodku strumienia

Tak długo już klęczę

I patrzę na drzewa, biel kwiatów, ptaki, las

Więc dodaj mi jeden kolor więcej do krwi

Nocą cicho pada deszcz

Na każdym płatku jeden grzech

Czarnych kwiatów

Śpi woda, słychać szept

Zmieniona w kamień piję ten

Słodki koktajl snu z marzeniami

Proszę oddaj mi moje kolory krwi

Czerń i biel da ostrość sądu

Fiolet życie wróci mi

Ja w kobietę

A kamień zmieni się w chleb

W gęstą trawę dam krok

Wyjdę na suchy brzeg

Kiedy powróci do mnie mój fiolet

Mój fiolet, mój fiolet, mój kolor

Patrzę na czarne drzewa

Kwiatów biel, luster blask

Niezmieniona pośrodku strumienia ciągle trwam

Kryształowa jak On

Uwięziona jak On - mój fiolet

Mój fiolet, mój kolor

Nocą cicho pada deszcz

Na każdym płatku jeden grzech

Czarnych kwiatów

Śpi woda, słychać szept

Zmieniona w kamień mylę sen

Z marzeniami

Śpi woda, słychać szept

Zmieniona w kamień mylę sen

Z marzeniami

Nocą cicho pada deszcz

Na każdym płatku jeden grzech

Czarnych kwiatów......










Document Info


Accesari: 1263
Apreciat:

Comenteaza documentul:

Nu esti inregistrat
Trebuie sa fii utilizator inregistrat pentru a putea comenta


Creaza cont nou

A fost util?

Daca documentul a fost util si crezi ca merita
sa adaugi un link catre el la tine in site

Copiaza codul
in pagina web a site-ului tau.




eCoduri.com - coduri postale, contabile, CAEN sau bancare

Politica de confidentialitate




Copyright © Contact (SCRIGROUP Int. 2021 )